“Nie samym śledztwem człowiek żyje. Jeśli nie wyluzujesz, zwariujesz”.

“Jednak są takie rzeczy, że nikt nie zaprzeczy: pies jest człowiekowi niezbędny jak powietrze, kawa z rana albo frytki do hamburgera. Solański mnie potrzebował”.

“Jasne, od początku było wiadomo, że nie można ufać Rosjanom, ale jak większość Polaków łudził się do ostatniej chwili. Nowa władza nie chciała żadnej wolnej i niepodległej Polskiej Republiki Ludowej. Ba, nie chciała nawet państwa satelickiego”. 

“(…) ale od kilku lat wierzył tylko w swoją szczęśliwą gwiazdę i własny milicyjny nos, który zawsze pozwalał mu cało wyjść z opresji. Wierzył też, że jeśli coś się w kraju zmieni, to on i tak da sobie radę w tej nowej rzeczywistości”. 

“Chodzi tylko o to, żeby podważyć wieczko. Pokazać najbrzydszą twarz naszej ojczyzny (…). Otworzyć skrytkę, wypuścić pająki i węże na ląd. Pozwolić im wyjść z ukrycia, by każdy mógł dostrzec ich paskudne oblicza. Lekko naderwać pajęczynę, zburzyć ich ład”.

Ale ja mam plan. Co tydzień będę robiła coś nowego, skoro już tu jestem, i będę mówiła “tak”.

:
Listopadowe zwiady (cz. I)
Na zwiadach w księgarniach / 30 października 2016

Za chwilę listopad, który dostarczy nam kilka smakowitych kąsków. Rzecz jasna, książkowych 🙂 Przed Wami 4 dania główne, kalibru zdecydowanie kryminalnego. Jutro wypatrujcie nieco lżejszych “deserów” 😉

Miasto w ogniu
Hit , recenzje / 19 października 2016

Sasza Załuska, specjalistka od profilowania, jak i również od spalonych akcji, powraca by stawić czoła nowemu wyzwaniu. Tym razem trop prowadzi do Łodzi – miasta, które niebawem stanie w ogniu.

Październikowe zwiady
Na zwiadach w księgarniach / 9 października 2016

Co prawda początek miesiąca już za nami, ale przed nami kilka obiecujących premier. Oto subiektywna lista książek, obok których nie powinniście przejść obojętnie w październiku : ) 

Małe, wielkie życie
Hit , recenzje / 2 października 2016

Bez względu na to, ile historii przyjaźni poznaliście, ta książka skłoni Was do odkrycia jej sensu na nowo.

Zamiast wstępu…
Inne / 2 października 2016

Nigdy nie przypuszczałam, że mój pierwszy wpis na tym blogu będzie właśnie dotyczył takiej książki. Miało być kryminalnie, mrocznie, tak w moim stylu… Ale będzie wprost przeciwnie. Już od pierwszych stron wiedziałam, że dopóki nie dotrę do końca tej książki, nie będę w stanie przeczytać nic innego. A teraz, gdy już skończyłam, wiem, że przeczytałam niezwykłą kronikę przyjaźni… Nie – powiedział Willem, kiedy już wyśm...