“…ale to, co kiedyś było elementem normalnego życia, wzbogacało, uwrażliwiało, edukowało, teraz nazywa się terapią”.

“Po co te etykietki? Szczerze mam dosyć pakowania ludzi i zjawisk do różnych pudełek, szufladek, przegródek i nalepiania na froncie kartek z informacją, kto zacz, jaki ma zakres obowiązków i co mu wolno, a czego nie”.

“A może podświadomie czuła, że taka postawa zwiększa jej szanse na przeżycie, mimo że nie znała zasad Pana Kołysanki. Zasad, wedle których nie mógł się z nią ostatecznie pożegnać, dopóki nie zacznie się zachowywać jak szczęśliwe dziecko”.

“Sugerujesz się sprawcą. To błąd. Nie patrzmy przez pryzmat choroby psychicznej, patrzmy na ślady, które zostawił morderca”.

“Nie samym śledztwem człowiek żyje. Jeśli nie wyluzujesz, zwariujesz”.

“Jednak są takie rzeczy, że nikt nie zaprzeczy: pies jest człowiekowi niezbędny jak powietrze, kawa z rana albo frytki do hamburgera. Solański mnie potrzebował”.

:
Styczniowe zwiady
Na zwiadach w księgarniach / 29 grudnia 2016

Nadchodzący Nowy Rok kusi premierami. W samym styczniu ciężko było wybrać zaledwie cztery najbardziej interesujące. Wybrałam dla każdego coś dobrego – postawiłam na intrygującą biografię, wzruszającą opowieść o niepoddawaniu się przeciwnościom, przezabawną historię o emerytach i polskie “House of Cards”. Sprawdźcie sami 😉

“Bar na Starym Osiedlu” Sabina Waszut
recenzje / 27 listopada 2016

Ciężko jest wracać do korzeni, zwłaszcza po 20 latach nieobecności. Postrzępione wspomnienia o zapakowanych w pośpiechu dwóch walizkach, mieszczących skromny dobytek. Żadnego wyjaśnienia, żadnego usprawiedliwienia tej ucieczki.

“Kamfora” – Małgorzata Łatka
recenzje / 6 listopada 2016

Dzięki Bogu, że wciąż trafiają się bezradni policjanci i coraz sprytniejsi mordercy. Bo tylko w takich przypadkach policja jest zmuszona skorzystać z usług nietypowych specjalistów.