“(…) wewnętrznie aż podskakiwała z radości na samą myśl o wielkim sukcesie, jaki odniesie ona, drobna i delikatna kobietka stająca w pojedynkę (!) przeciwko okrutnemu porywaczowi”.

“Sama poprowadzę śledztwo! Mój Stanisław (świeć Panie…) zawsze powtarzał, że gdzie diabeł nie może, tam Morawiecką pośle!”.

“Niekiedy – powiedziałam – kłamstwo jest dla wszystkich najmniej bolesną z dróg”. 

“Góry, powtarzał, dają wodę, jedzenie i mądrość. Wszystko, co jest potrzebne do życia. Góry to jedyne, czego nigdy nie będzie można kupić”. 

Pani Henryka myślała, że w jej wieku już nic ani nikt jej nie zaskoczy. Do czasu pewnego listu…

“Najwięcej lęków i strachów nie jest rzeczywistych, one siedzą tylko w naszych głowach”.

:
“Bar na Starym Osiedlu” Sabina Waszut
recenzje / 27 listopada 2016

Ciężko jest wracać do korzeni, zwłaszcza po 20 latach nieobecności. Postrzępione wspomnienia o zapakowanych w pośpiechu dwóch walizkach, mieszczących skromny dobytek. Żadnego wyjaśnienia, żadnego usprawiedliwienia tej ucieczki.

“Kamfora” – Małgorzata Łatka
recenzje / 6 listopada 2016

Dzięki Bogu, że wciąż trafiają się bezradni policjanci i coraz sprytniejsi mordercy. Bo tylko w takich przypadkach policja jest zmuszona skorzystać z usług nietypowych specjalistów.

Listopadowe zwiady (cz. I)
Na zwiadach w księgarniach / 30 października 2016

Za chwilę listopad, który dostarczy nam kilka smakowitych kąsków. Rzecz jasna, książkowych 🙂 Przed Wami 4 dania główne, kalibru zdecydowanie kryminalnego. Jutro wypatrujcie nieco lżejszych “deserów” 😉