“Raj” Marta Guzowska

30 kwietnia 2020

“Czy w ogóle można sobie wyobrazić lepszą, bardziej zachęcającą i bardziej kusząca nazwę dla galerii handlowej niż RAJ?

O ile się nie mylę, to “Raj” jest pierwszym thrillerem psychologicznym Marty Guzowskiej. I pierwszą książką bez wątku archeologicznego. I na pewno pierwszą książką, której akcja toczy się w… galerii handlowej.

Galeria na miarę XXI wieku

Jest ostatni dzień przed majówką. Potrzeba zakupów przed dłuższym weekendem jest silniejsza aniżeli kiedykolwiek, dlatego tłumy zmierzają do otwartej właśnie w tym dniu galerii Raj. Zarówno nazwa, jak i sam obiekt, robią spektakularne wrażenie na klientach, którzy w euforii zakupów nie dostrzegają pewnych niedociągnięć technicznych. Liczą się przecież zysk i zadowolenie.

Galerię poznajemy oczami nowych klientów. Dory i Ce – to dwie nastolatki mocno zapatrzone w wirtualny świat. Markowe ciuchy, zdjęcia z dzióbkiem, lajki i followersi – w tym Ce jest mistrzynią, a Dory zaledwie płotką. Za nastolatkami podąża nadopiekuńcza matka Dory, przeżywająca kryzys życiowy i przepełniona czarnymi myślami. Zupełnie inny cel przyświeca Jakubowi i Andriejowi – dwóm dilerom, którzy liczą na całkiem niezły utarg. Jest też i Rudy – złodziej z perfekcyjnym planem i wielkimi ambicjami. Ostatnim elementem jest Jonasz, pracownik korporacji, który jako jedyny znajduje się poza galerią. Pozostała szóstka na wskutek pewnych wydarzeń zostaje zamknięta w Raju.

Walka o przetrwanie

Początek tej historii może zapowiadać przygodę życia – sześciu śmiałków musi przetrwać noc w galerii handlowej. ‘Przetrwać’ jest tutaj słowem kluczowym – nie chodzi tylko o znalezienie kąta do drzemki, jedzenia na najbliższe godziny i drogi do toalety. Chodzi przede wszystkim o to, by wyjść żywym z tej wspaniałej galerii. Poczucie zagrożenia i strach sprawiają, że w człowieku budzą się instynkty, o istnieniu których nie wiedział.
Każdy chce osiągnąć swój cel za wszelką cenę. Sława i wirtualny fejm, wzbogacenie się, zapewnienie bezpieczeństwa swojej córce, pozbycie się kompromitujących dowodów, a nawet – chęć dobrej zabawy. Komu się uda?

Bohaterowie z innej bajki

“Raj” jest jedną z nielicznych książek, w której nie polubiłam bohaterów. Ani jednego! Ale pomimo tej niechęci a miejscami potężnej irytacji thriller doczytałam do końca, łudząc się, że może jest dla nich nadzieja. Postacie są bardzo mocno zarysowane, by nie powiedzieć, że przerysowane. Czasami wulgarne. I niezrozumiałe. Szybko można sobie wyrobić o nich opinię, ale strach wyzwala w nich szaleńcze pomysły. Są nieobliczalni, a w chwili kiedy pojawia się głos rozsądku, ignorują go, tym samym podejmując grę w kotka i myszkę.

“Raj” wywołuje bardzo mieszane uczucia. Bohaterowie nie wzbudzili we mnie żadnych ciepłych uczuć, ale pomysł i przebieg fabuły były wystarczającym magnesem, by przeczytać do końca. W moim odczuciu książka jest też przestrogą, żebyśmy tak szaleńczo nie zabiegali o akceptację, zwłaszcza tę wirtualną. Bo czy później, w rzeczywistości będziemy w stanie się odnaleźć? I czy wystawienie ludzi na taką próbę jest w stanie zmienić coś w ich życiu?

_______

Marta Guzowska “Raj”
Wydawnictwo Marginesy
data premiery: 3.04.2019 r.

Brak komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*