„Pod stepowym niebem” Sabina Waszut

„Tamtego popołudnia pierwszy i ostatni raz pozwoliła sobie na łzy. Musiała wypłakać wszystko, co było już za nimi i to, co wciąż miało ich czekać”.

Wiele rzeczy związanych z nadciągającą wojną wydaje się tak odległych, tak nierealnych, ale gdy wojska nieprzyjaciela materializują się na przedmieściach, jest już za późno.

W kwietniu 1940 r. Olga Jelska wraz z trójką dzieci jest zmuszona do opuszczenia Stanisławowa* – miasta, które uważała za swoje miejsce na ziemi, za swoją małą ojczyznę. Jej męża, Ildefonsa, lekarza i oficera Wojska Polskiego, aresztowano w grudniu 1939 r.
Oldze i jej rodzinie nie pozostawiono żadnego wyboru, nie wyjechali w pogoni za marzeniami, lepszą pracą czy dostatniejszym życiem. To nie była dobrowolna emigracja – rodzina Jelskich została wysiedlona na wschód, zmuszona do wyprawy ku wielkiej niewiadomej. Każdy przebyty kilometr drogi w nieznane nie przynosi żadnych odpowiedzi, wzmaga za to niepokój, strach o zdrowie a tęsknota za domem, za mężem i ojcem coraz boleśniej kłuje w serce. Gdy docierają w końcu do kołchozu Priesnogorkowce w Kazachstanie, świat jawi się jako miejsce nieurodzajne, kapryśne, z pogodą, którą ciężko przewidzieć. Czy Olga i jej dzieci poradzą sobie w nowych warunkach, tak bardzo odbiegających od tego, co znali? Czy nie są zbyt delikatni, zbyt słabi, zbyt nieprzygotowani na to, co czeka na nich w kołchozie?

„Zastanawiały się, do czego jeszcze mogą posunąć się ci, którzy za nic mają ludzkie życie, którzy mordują, głodzą i niszczą, wyśpiewując przy tym pieśni o równości i nadziei”.

„Pod stepowym niebem” to opowieść o niezwykłych kobietach, które los wystawił na ciężką próbę. Pozbawione męskiego wsparcia, wyrwane z bezpiecznego azylu, zdane tylko na siebie. To niesamowite, jak ciężkie warunki potrafią wyzwolić pokłady zaradności i pomysłowości w walce o każdy następny dzień, pamiętając by nie zatracić w tym wszystkim siebie i nie zapomnieć o własnych zasadach. Ogromna tęsknota a przede wszystkim głód potrafią zmieniać ludzi, niestety na gorsze i wyzwalać najprymitywniejsze instynkty. Wspomnieniami radosnych chwil przecież nie nakarmimy dzieci, nie ubierzemy ich ciepło ani nie zapewnimy im bezpieczeństwa. Podejmowane decyzje są na wagę życia – swojego lub bliskich – a czasem po prostu trzeba schować dumę do kieszeni i nie zgrywać bohatera, gdy nie ma się planu awaryjnego.

„Pamiętam, jak trudno było mi przez pierwsze miesiące tutaj. Niemal każdego dnia płakałam. A potem obrosłam skorupą i dziś mało co potrafi mnie wytrącić z równowagi. Bylebyście tylko trzymały się razem. W kobietach drzemie wielka siła”.

W najnowszej książce Sabiny Waszut znajdziemy też i inne życiorysy ludzi, którym wojna zwichrowała życie. Mamy młodziutką Pelagię, podróżującą z Jelskimi; jest i Lidka Żurawska, która wie zbyt wiele; szaleńczy komendant Michajłowicz sieje popłoch a Kazach Ołżas okazuje się być niezwykle pomocny.

Nieodłącznym elementem każdej książki z serii „Emigranci” jest pisanie listów – w trudnych czasach, gdy rodziny dzielą tysiące kilometrów to właśnie słowo pisane jest bardzo wyczekiwane. Niejednokrotnie listy wędrują miesiącami, informacje się dezaktualizują, ale zawsze niosą otuchę i nadzieję, że bliska osoba żyje. To bardzo wiele. Oprócz listów, pojawia się ukochany przez autorkę wątek śląski w postaci Pelagii, młodziutkiej dziewczyny przybyłej ze Śląska. W Stanisławowie miała być bezpieczna a z czasem powrócić do rodziny, lecz los wygnał ją na wschód…

„Pod stepowym niebem to historia chwytająca za serce od pierwszych stron. Sabina Waszut zabiera czytelników w podróż na wschód, po nieurodzajnych stepach Kazachstanu (i nie tylko!), gdzie wysiedlono ludzi ze względów politycznych. Odebrano im bliskich, odarto ze spokoju i bezpieczeństwa, zdano na samych siebie. Rodzina Jelskich jest jedną z wielu rodzin, która doświadczyła wysiedlenia do kołchozu, do ziemi przeklętej. Olga nigdy się nie poddała, walczyła o każdy dzień, walczyła jak lwica o swoje dzieci.

„Żyją i nieważne, co jeszcze przyniesie im los, gdziekolwiek ich ześle, będą mogli opowiadać o swoich przeżyciach, aby historia już nigdy nie popełniła błędu wojny”.

_____
* Stanisławów – obecnie Iwano-Frankiwsk, miasto za zachodniej Ukrainie.
_________

Sabina Waszut „Pod stepowym niebem”
Cykl: Emigranci, t.3
Wydawnictwo Książnica
_________
Zerknijcie do recenzji poprzednich tomów z serii “Emigranci”
Podróż za horyzont
Listy z czarnych miast

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

*