“A może nie o smaki dzieciństwa chodziło, tylko o młodość? Naiwną, szczerą otwartość na nieznany los i wiarę, że przyszłość ma kolor błękitu, jak lato poprzetykane złotymi pasmami zboża.”
Najbardziej ponury miesiąc w tym roku to czas oddechu po październikowym szaleństwie. Ale, ale! To nie oznacza, że nic ciekawego na półkach nie znajdziecie. Wręcz przeciwnie – znalazłam cztery sztuki…