Jak zakochać się w facecie, który mieszka w krzakach

9 September 2017

“Będę mieć odwagę, by zmienić swoje życie, zdobyć nowe doświadczenie i raz jeden wybrać najmniej wydeptaną ścieżkę. Albo, w tym wypadku, faceta, który najmniej ze wszystkich dba o higienę”.

Szczerze mówiąc, życie Julii jest nudne jak flaki z olejem.

Dowód nr 1. Beznadziejna praca lektorki języka angielskiego w wiedeńskim oddziale Berlitza. Jako bonus – mały paradoks: Julia nie lubi swojej pracy, ale jest w niej dobra. I jest pracoholikiem.
Dowód nr 2. Jest singielką, z niezwykłym darem do spotykania samych niewłaściwych mężczyzn. Ostatniego nieodpowiedniego narzeczonego wyrzuciła z mieszkania, gdy sobie uświadomiła, że w stwierdzeniu “prawdziwa miłość polega na zapomnieniu o samej sobie i przyzwoleniu, aby mój księżyc krążył wokół jego planety” nie ma ani krzty prawdy. Na pocieszenie został jej kot Optimus.
Dowód nr 3. Nie ma praktycznie żadnej koleżanki – wszystkie dotychczasowe są zajęte i na dźwięk słowa “impreza” o północy zapadają w głęboki sen. Za wyjątkiem Leonore, której co prawda nie lubi (z wzajemnością), ale w swoim towarzystwie obie mogą zgrywać młode singielki.
Dowód nr 4. Julia marzy o tym, żeby zostać pisarką. Ale gdy do głowy przychodzi jej fantastyczny pomysł, okazuje się, że to już było. Z czasem o swoje niepowodzenia literackie zaczyna obwiniać sąsiadkę, Elfriedę Jelinek (!), która rzekomo wyczerpała literacki limit całej kamiennicy.

I zapewne ten stan trwałby w nieskończoność, gdyby nie spotkała Bena. Bezpośredni, z poczuciem humoru, czerpiący z życia pełnymi garściami. A przy tym – bez butów, wykształcenia, pracy i dachu nad głową. Zwyczajnie śpi sobie w krzakach, w przypływie szczęścia – na kartonach. A jednak Julia świetnie czuje się w jego towarzystwie, pomimo zapachu eau de clochard:

“Pod całym tym brudem kryje się najpiękniejszy mężczyzna, jakiegokolwiek spotkałam.
Bije z niego jakaś zaskakująca pewność siebie, duma i pogoda ducha”.

Czy pomiędzy nimi możliwy jest kompromis? Czy też każde z nich będzie się starało udowodnić, że ich świat jest lepszy?

Książka Emmy Abrahamson zwraca już uwagę samym tytułem – nadspodziewanie długi i praktycznie zdradzający całą fabułę. Ale nic nie wskazuje na największy atut tej książki – czyli humor. Ja nie mogłam przestać się uśmiechać podczas lektury, choćby czytając o różnicach pomiędzy ich światami:

“W świecie bezdomnych (…) zawsze trzeba się podzielić z innymi alkoholem,
nigdy nie zajmować cudzego miejsca do spania i nigdy, przenigdy nie rozmawiać z policją.
– Podobnie jest w świecie Berlitza (…).
Zawsze dzielimy się niebieskim podręcznikiem do gramatyki (…),
nie podbieramy sobie uczniów i nigdy, przenigdy nie rozmawiamy z Dagmar.
Podobieństwa są przerażające”.

Julia ma dar do lekko ironicznych, ale bardzo celnych komentarzy. Gdyby tylko częściej wypowiadała je na głos, świat na pewno zmieniłby o niej zdanie. Co ciekawe, przy Benie przestaje się krępować, zupełnie jakby w jego obecności hamulce społeczne nie obowiązywały. Patrząc z boku, dzięki niemu Julia podejmuje same ryzykowne decyzje. Daje szansę kloszardowi, którego każdy mieszkaniec Wiednia natychmiast by skreślił. Bo bezdomny. Bo brzydko pachnie. Bo niewykształcony. Bo szczery. Ile jeszcze takich wymówek znajdziemy?

Historia ich związku uczy nas, że serce może być lepszym doradcą aniżeli rozum. Dzięki niemu zbaczamy z wytyczonych ścieżek, nie ufamy schematom, nie przyznajemy gwiazdek za wygląd. Ale w ostatecznym rozrachunku zyski przewyższą straty.

____________
Emmy Abrahamson “Jak zakochać się w facecie, który mieszka w krzakach.
Dom Wydawniczy Rebis,
data premiery: 18.08.2107 r.
__________________

Ps. Poza recenzją, mały smaczek językowy 😉

“Przestańcie używać hasła »I’m lovin’it!«. Nie mówi się o uczuciach w czasie teraźniejszym ciągłym, wy cholerni ignoranci językowi. Prawidłowa forma to »I love it!«”.

 

Brak komentarzy

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

*