Uważaj o co prosisz – “Prezent” Louise Jensen

22 września 2017

“(…) serce nie jest tylko narządem. Serce gromadzi sekrety i kłamstwa. Nadzieje i marzenia. To coś więcej niż mięsień”.

Wraz z nowym sercem Jenna dostała od losu drugą szansę. Ale jej życie po przeszczepie – wbrew oczekiwaniom wszystkich – przypomina bardziej ruinę aniżeli sielankę. Rozstała się ze swoim chłopakiem, jej rodzice żyją w separacji a radość ustępuje miejsca poczuciu zagrożenia. Jednak najbardziej sen z oczu spędza jej fakt, że żyje, ponieważ ktoś inny umarł. I chociaż zdecydowanie nie powinna dociekać, czyje serce nosi, to obsesyjna ciekawość bierze górę nad zdrowym rozsądkiem. Jednak poznanie rodziny Callie – dawczyni, która zginęła w wypadku samochodowym, wcale jej nie uspokaja. Zaczyna zgłębiać jej życie, dociekać, jaka była, zupełnie nie zdając sobie sprawy z konsekwencji swojej ciekawości.

“Porywający, pełen napięcia thriller” – taka rekomendacja widnieje na okładce książki. I chyba po raz pierwszy od wielu, wielu książek mogę się pod tym podpisać obiema rękami. Louise Jensen napisała naprawdę dobry thriller. Niepokój, który pojawia się w książce od pierwszych stron, towarzyszy nam do samego końca. Zawdzięczamy to narracji Jenny, której niemalże czytamy w myślach, a co gorsza – uczestniczymy razem z nią w jej zwidach… Paradoksalnie wiemy o niej więcej aniżeli rodzina, przyjaciele i pani psycholog razem wzięci. Jenna szybko się nauczyła, ze czasami warto mówić mniej, bo w ten sposób bardzo szybko traci się wiarygodność.

Tym niepokojem podszyty jest jej każdy dzień. Wydarzenia nie układają się po jej myśli, informacje są dalekie od tych, które chciałaby usłyszeć a bliscy ludzie ukrywają przed nią niewygodne fakty. Otrzymujemy bardzo klarowny obraz tego, jak czuje się osoba zagrożona – chociaż inni traktują to w kategoriach irracjonalnego lęku lub skutku źle dobrego leku. Ona zdaje sobie sprawę, że zwidy w postaci kilkusekundowych migawek i tak się pojawią, odbierając jej na krótko dech i przyspieszając niebezpiecznie puls. A magiczne zaklinanie “nic mi nie jest” – nie pomaga.
Gdy już wie, czyje serce nosi, w snach nawiedzają ją wspomnienia nieżyjącej już Callie. Jenna jest przekonana, że jest żywym dowodem, potwierdzającym istnienie pamięci komórkowej. Wraz z przeszczepionym sercem zyskała także wspomnienia i zwyczaje dawczyni. I jeszcze większe przekonanie, że Callie stało się coś złego.

Chwilami przyznawałam rację jej rodzinie, bo jej zachowanie naprawdę wydawało się niedorzeczne i zamiast ‘wychodzić na prostą’, coraz bardziej się pogrążała. Jej upartość w dążeniu do odkrycia, jak wyglądały ostatnie dni życia Callie, praktycznie zrujnowała jej w miarę poukładane relacje rodzinne i przyjacielskie. Postawiła wszystko na jedną szalę, nie mając żadnego planu awaryjnego…

“Prezent” to książka, którą z pewnością zapamiętacie ze względu na nieobliczalną główną bohaterkę, balansującą na granicy normalności i szaleństwa, niespotykaną dotąd tematykę pamięci komórkowej i tajemnice, których nie powinno się odkrywać. Tylko czy nowe serce Jenny to wytrzyma?

=========

Louise Jensen “Prezent”
Wydawnictwo Burda,
data premiery: 17.08.2017 r.

2 komentarze

  • Wioleta Sadowska 22 września 2017jako22:03

    Przyznam, że jestem zainteresowana. Zapisuję sobie ten tytuł.

    • Szpieg 22 września 2017jako22:39

      Naprawdę polecam 😉
      Żałuję, że dopiero teraz odkryłam tę autorkę… W miarę wolnego czasu postaram się sięgnąć po jej pierwszą książkę “Siostra”.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*