“Chodzi tylko o to, żeby podważyć wieczko. Pokazać najbrzydszą twarz naszej ojczyzny (…). Otworzyć skrytkę, wypuścić pająki i węże na ląd. Pozwolić im wyjść z ukrycia, by każdy mógł dostrzec ich paskudne oblicza. Lekko naderwać pajęczynę, zburzyć ich ład”.

Ale ja mam plan. Co tydzień będę robiła coś nowego, skoro już tu jestem, i będę mówiła “tak”.

“Nie odtrącam ciebie, tylko siebie samą. Nie rozumiesz? Boję się być szczęśliwa. Wiem, że gdy się tak stanie, zaraz się skończy, a ja znów będę cierpieć”.

“Pracujemy w bardzo podobnych branżach. Ja również nie mogę żyć bez śmierci. To moje paliwo. Jesteśmy tacy sami i mamy takie same potrzeby”.

“Ten świat odszedł. I już nie wróci, bo nie ma po co. Ludzie dziś na inne rzeczy patrzą, inne doceniają. Może ten nowy świat wcale zły nie jest, ale chciałbym, żebyście wy, miastowi, docenili wieś”.

“Każda wersja prawdy jest plastyczna, formujemy swoją rzeczywistość w taki sposób, żeby przykryć prawdę. Czasami wychodzi to tak dobrze, że udaje nam się przekonać nawet samych siebie”. 

:
Listopadowe zwiady (cz. I)
Na zwiadach w księgarniach / 30 października 2016

Za chwilę listopad, który dostarczy nam kilka smakowitych kąsków. Rzecz jasna, książkowych 🙂 Przed Wami 4 dania główne, kalibru zdecydowanie kryminalnego. Jutro wypatrujcie nieco lżejszych “deserów” 😉

Miasto w ogniu
Hit , recenzje / 19 października 2016

Sasza Załuska, specjalistka od profilowania, jak i również od spalonych akcji, powraca by stawić czoła nowemu wyzwaniu. Tym razem trop prowadzi do Łodzi – miasta, które niebawem stanie w ogniu.

Październikowe zwiady
Na zwiadach w księgarniach / 9 października 2016

Co prawda początek miesiąca już za nami, ale przed nami kilka obiecujących premier. Oto subiektywna lista książek, obok których nie powinniście przejść obojętnie w październiku : ) 

Małe, wielkie życie
Hit , recenzje / 2 października 2016

Bez względu na to, ile historii przyjaźni poznaliście, ta książka skłoni Was do odkrycia jej sensu na nowo.

Zamiast wstępu…
Inne / 2 października 2016

Nigdy nie przypuszczałam, że mój pierwszy wpis na tym blogu będzie właśnie dotyczył takiej książki. Miało być kryminalnie, mrocznie, tak w moim stylu… Ale będzie wprost przeciwnie. Już od pierwszych stron wiedziałam, że dopóki nie dotrę do końca tej książki, nie będę w stanie przeczytać nic innego. A teraz, gdy już skończyłam, wiem, że przeczytałam niezwykłą kronikę przyjaźni… Nie – powiedział Willem, kiedy już wyśm...