„Nie wyobrażała sobie, że to wszystko – ta scena, ta widownia, te światła – mogłyby się skończyć. Nic więcej nie miała, nic innego jej nie określało”.
„Ta kobieta miała w sobie jakąś moc, której nie potrafił opisać, a której jej zazdrościł. Poradzi sobie”.
„Figurki na szachownicy się nie zmieniły, ale pojawiło się więcej pustych pól – logiczne, gdyż postaci z przeszłości zostały przetrzebione”.
„Istniała po prostu pewna maksymalna pojemność tego kotła ze złymi uczynkami, której przekroczenie nie robiło już żadnej różnicy”.
„Ale teraz jest trzydziesty drugi rok, a ja mam prowadzić śledztwo, nie rozpytując, tylko trzymając rękę na pulsie”.
“Bywają takie sprawy, które wydają się martwe, dopóki ktoś nie zacznie o nich na nowo mówić”.
