“Czasem, gdy człowiek spada na same dno, pozostają mu tylko dwie rzeczy, które mogą go utrzymać przy względnie zdrowych zmysłach: poczucie humoru oraz cukier”.
„Jak to możliwe – zastanawiał się – że wszystkie symptomy wzajemnie się wykluczają, a to, co ewentualnie wchodziłoby w grę, jest zwyczajnie niemożliwe?”.
„Nie wyobrażała sobie, że to wszystko – ta scena, ta widownia, te światła – mogłyby się skończyć. Nic więcej nie miała, nic innego jej nie określało”.
„Ta kobieta miała w sobie jakąś moc, której nie potrafił opisać, a której jej zazdrościł. Poradzi sobie”.
„Figurki na szachownicy się nie zmieniły, ale pojawiło się więcej pustych pól – logiczne, gdyż postaci z przeszłości zostały przetrzebione”.
„Istniała po prostu pewna maksymalna pojemność tego kotła ze złymi uczynkami, której przekroczenie nie robiło już żadnej różnicy”.
