“W tym miasteczku nikt nie puści pary z gęby. Jeśli ktoś poruszyłby kamień, posypałaby się cała lawina, każda rodzina ma coś za uszami”.

“Mówienie o uspokojeniu się do kogoś, kto był na granicy szaleństwa, mogło mieć tylko jeden skutek”.

Oddana żona, kochający mąż i mrożąca krew w żyłach zbrodnia.

“Możesz spojrzeć na świat w zupełnie inny sposób. A potem ten piękny obraz pozostaje wypalony w twojej głowie. Nosisz go, gdziekolwiek jesteś. I nigdy nie zapomnisz”.

Tej książki nie przeoczycie. I to nie dlatego, że ze względu na swój rozmiar z trudem mieści się na półce. Bardziej ze względu na okładkę, na której widnieje wejście do ogrodu niczym z “Tajemniczego ogrodu” i… patyczak. 

“Nosili w sobie niezabliźnione rany i rozdrapywali je wciąż na nowo, choć w gruncie rzeczy wcale tego nie chcieli. Poddawali się jednak podskórnemu lękowi, fali niepewności dotyczącej tego, co będzie z nimi dalej”. 

:
Zwiady lutowe, cz. I, #2020
Na zwiadach w księgarniach / 2 lutego 2020

W lutym to polscy autorzy zdominują kryminalne półki. Powraca Marta Matyszczak i Jędrzej Pasierski oraz Przemysław Żarski. A dla równowagi – kryminał spalony australijskim słońcem od Jane Harper.