“Mówił, że nie może się z nim nawet na chwilę rozstać i chorobliwie, tak, użył tego słowa, ma potrzebę robienia sobie zdjęć”.
„Nie wyobrażała sobie, że to wszystko – ta scena, ta widownia, te światła – mogłyby się skończyć. Nic więcej nie miała, nic innego jej nie określało”.
„Czuję się tak, jakby gdyby ktoś pozwolił jej zerknąć przez maleńkie okienko do innego świata, a potem gwałtownie zatrzasnął je przed jej nosem. I do tego wystawił język”.
„Ta kobieta miała w sobie jakąś moc, której nie potrafił opisać, a której jej zazdrościł. Poradzi sobie”.
„Figurki na szachownicy się nie zmieniły, ale pojawiło się więcej pustych pól – logiczne, gdyż postaci z przeszłości zostały przetrzebione”.
