“Kto raz zobaczy Bukowce, nigdy o nich nie zapomni”.

“Wystarczyło ich zostawić na moment samopas i już wielkie dramaty, życiowe zmiany, płacz, zgrzyt i ból czterech liter”.

“(…) wewnętrznie aż podskakiwała z radości na samą myśl o wielkim sukcesie, jaki odniesie ona, drobna i delikatna kobietka stająca w pojedynkę (!) przeciwko okrutnemu porywaczowi”.

“Sama poprowadzę śledztwo! Mój Stanisław (świeć Panie…) zawsze powtarzał, że gdzie diabeł nie może, tam Morawiecką pośle!”.

“Niekiedy – powiedziałam – kłamstwo jest dla wszystkich najmniej bolesną z dróg”. 

“Góry, powtarzał, dają wodę, jedzenie i mądrość. Wszystko, co jest potrzebne do życia. Góry to jedyne, czego nigdy nie będzie można kupić”. 

:
Listopadowe zwiady cz. 1 #2018
Na zwiadach w księgarniach / 3 listopada 2018

Najbardziej ponury miesiąc w tym roku to czas oddechu po październikowym szaleństwie. Ale, ale! To nie oznacza, że nic ciekawego na półkach nie znajdziecie. Wręcz przeciwnie – znalazłam cztery sztuki kryminalne, które skutecznie zapewnią Wam odpowiednią dostawę ciarek. Podejmiecie wyzwanie?