W dżungli życia – “Ludzie na drzewach” Hanya Yanagihara

26 października 2017

“Okazało się oczywiście, że byłem w błędzie.
Przeceniłem znaczenie swojej wielkoduszności.
W świetle zarzutów nie znaczyła ona nic.
W świetle zarzutów mój Nobel znaczył tyle,
co plastikowe trofeum, które zdobyłem za grę w kręgle”.

Doktor Abraham Norton Perina.
Noblista, uhonorowany w 1974 r. w dziedzinie medycyny za odkrycie syndromu Seleny, który wyjaśnia fenomen długowieczności, wraz z jej przykrymi następstwami.
Wybitny naukowiec, który odkrył dla świata wyspę U’ivu. A świat okazał się zachłanny, eksplorując wyspę do granic możliwości, do ostatniego drzewa i ostatniego żółwia opa’ivu’eke.
Wreszcie człowiek, który zaadoptował 43 dzieci z U’ivu, dając im szansę na nowe życie.
W 1995 r., na wskutek oskarżenia wysuniętego przez jednego ze swoich wychowanków, zostaje aresztowany pod zarzutem nadużyć seksualnych, by dwa lata później zostać skazanym na 24 miesiące więzienia.

To zaledwie kilka podstawowych faktów z życia Nortona Periny. “Ludzie na drzewach” to pamiętnik jego życia, spisany i opatrzony przypisami przez jego najlepszego przyjaciela, Ronalda Kuboderę. Najwięcej miejsca w książce poświęcono wyprawom naukowym na U’ivu. To jedna z mikronezyjskich wysp, pełna tajemnic:

(…) czy nic w tej dżungli nie może się zachowywać, jak należy?
Dlaczego nie przestrzega się tu praw przyrody?
Dlaczego wszystko tak nachalnie musi sugerować czary?

i fascynujących ludzi – młodych ciałem, lecz duchem nieustannie się starzejący:

A więc nie była to wioska młodych ludzi,
lecz ludzi wyglądających młodo, którzy młodzi są lub nie są.

Nie będę Wam szczegółowo opisywać fabuły, bo moje pióro nie jest tak barwne jak pióro autorki. Po prostu trzeba przeczytać samemu i poczuć ten fenomen narracyjny. Opisana historia Nortona i jego naukowych odkryć stanowi tylko pretekst do poważniejszych rozmyślań na wielu płaszczyznach. Ciężko jest ubrać w słowa wszystkie myśli i pytania, kołaczące się po głowie jeszcze długo po przeczytaniu książki.
Tej historii by nie było, gdyby nie odwieczna pogoń za źródłem młodości. Jakby człowiek za wszelką cenę chciał przeciwstawić się naturze, zatrzymać (a nawet odwrócić) wskazówki zegara…

Tutaj czas miał kształt długich, spiralnych zwojów drwiących z biologii i ewolucji;
nie respektowało go nawet ludzkie ciało.
A przecież definicja czasu, której mieliśmy być posłuszni, pochodziła ze świata,
w którym ludzie patrzą na zegarki i umawiają się na spotkania (…).

Czy takie działanie może się obyć bez konsekwencji? Czy naprawdę cokolwiek lub ktokolwiek jest w stanie zatrzymać proces starzenia? Wygładzić zmarszczki, ukryć siwiznę, polepszyć pracę szarych komórek? A skutki uboczne – czy jesteśmy w stanie je zaakceptować mimo wszystko?

Wiekopomne odkrycia generują olbrzymie koszty – ale nie będę tutaj pisać o nakładach finansowych. U’ivuanie przez wieki żyli bezpiecznie, w prawie całkowitym zapomnieniu. Nie skarżyli się na swoją egzystencję, wszystkie ich potrzeby były zaspokajane na miejscu. Do czasu pojawienia się Nortona, który uczynił z nich obiekty badawcze. Z czasem pozamykał w laboratoriach, zrównując drugiego człowieka do roli myszy doświadczalnej. Bezpardonowo wykorzystał ich ufność, chcąc doprowadzić do końca swoje badania. Musiał wiedzieć, że wraz z jego odkryciem, zachodnia cywilizacja zechce zagarnąć wyspę dla siebie. I już jej nie odda U’ivuanom.

Na koniec zostawiłam chyba to, co stanowi najistotniejszy dylemat moralny w tej książce. Badania naukowe stanowią doskonałą zasłonę dla działań, które w normalnych okolicznościach wzbudzałyby sprzeciw większości społeczeństwa.
Kto by śmiał podważać działania, zmierzające do odkrycia wszech czasów?
Kto by śmiał oskarżać naukowców o działania nieetyczne i niemoralne?
Czy ze względu na ich zasługi można im wszystko wybaczyć? Albo przynajmniej przymknąć oko na niektóre kwestie?
Czy oskarżenia małego dziecka są w stanie podważyć reputację szanowanego naukowca?

Sami widzicie, pytań jest mnóstwo. Nie idźcie drogą na skróty, szukając odpowiedzi.
I nie dajcie się złapać, taka jak ja, w pułapkę współczucia.


Hanya Yanagihara “Ludzie na drzewach”
Wydawnictwo W.A.B,
data premiery: 13.09.2017.

_________

Hanya Yanagihara ma na swoim koncie również przejmującą książkę “Małe życie”.

 

Brak komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*