Luty pozazdrościł styczniowi, i wcale nie chce być gorszy. Co oznacza, że książkoholicy będę musieli głębiej sięgnąć do portfela. Na pierwszy ogień – przegląd półek z literaturą nieco lżejszą.
To nie będzie podsumowanie z prawdziwego zdarzenia! Nie będzie też statystyk przeczytanych książek. ‘Ochy’ i ‘achy’ będą umiarkowane.
Niestety, pogodowo listopad nas nie rozpieszcza. Ale wyszukałam specjalnie dla Was kilka interesujących premier. Listopadowe zwiady będę dwuczęściowe. Pierwsza odsłona, jak to zwykle bywa – lżejsza.
“Okazało się oczywiście, że byłem w błędzie. Przeceniłem znaczenie swojej wielkoduszności. W świetle zarzutów nie znaczyła ona nic. W świetle zarzutów mój Nobel znaczył tyle, co plastikowe trofeum, które zdobyłem…
“Oto historia moich zębów: mój traktat o kolekcjonowaniu, nazwach własnych i radykalnym recyklingu. Najpierw będzie początek, środek i koniec, jak w każdej porządnej historii”.
Sierpień to nie tylko ciekawe kryminały. Zerknijcie, co przyniesie druga połowa miesiąca. A takiej różnorodności dawno nie widziałam.
